logo
Powrót do bazy wiedzy

Aktualności

Spotkanie nadziei w 4 rocznicę pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę

Często rozmawiam o teorii społeczeństwa obywatelskiego i mechanizmach demokracji. Jednak to właśnie w momentach próby- takich jak rocznica dramatycznych wydarzeń za naszą wschodnią granicą-te pojęcia nabierają najgłębszego, ludzkiego wymiaru. Dziś chcę się podzielić relacją z wydarzenia, które jest dla mnie dowodem na to, jak wielką siłę ma lokalna wspólnota i dialog międzykulturowy.

Spotkanie nadziei w 4 rocznicę pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę

W czwartą rocznicę pełnoskalowej agresji na Ukrainę, po raz kolejny miałam zaszczyt współorganizować „Spotkanie Nadziei”. To inicjatywa, którą tworzymy wspólnie z moimi przyjaciółmi: Allą Brożyną, Ewą Kałus oraz Bartkiem Szymczykiem.

Naszym celem od samego początku jest budowanie mostów. W murach Muzeum Miejskiego, które gościło nas również w poprzednich latach, spotkaliśmy się w gronie: nowych mieszkańców naszego miasta- osób, które uciekając przed wojną, znalazły u nas schronienie i budują tu swoje życie na nowo, oraz mieszkańców żyjących tu od pokoleń- osób, które od pierwszych dni konfliktu otworzyły swoje serca i domy.

Wyjątkowy charakter tegorocznego spotkania podkreśliła obecność Viktorii Stetsenko – Konsul Konsulatu Generalnego Ukrainy w Krakowie. Obecność przedstawicielki ukraińskiej dyplomacji była dla nas ważnym sygnałem, że oddolne inicjatywy integracyjne mają ogromne znaczenie dla relacji polsko-ukraińskich na każdym szczeblu.

Podczas wydarzenia poprowadziłam warsztaty metodą World Cafe. W międzynarodowych grupach, przy wspólnych stolikach, stworzyliśmy bezpieczną przestrzeń do wymiany doświadczeń i refleksji.

Poruszyliśmy tematy, które dotykają fundamentów naszego człowieczeństwa. Podczas rozmów grupowych padło pytanie:

„Dlaczego nikt mi nie tłumaczył czym jest wojna?” - zadał kilkuletni chłopiec.

To bardzo trudne pytanie, w kontekście moralnym. Z jednej strony naturalnie chcemy by, dzieci były wolne od lęku przed śmiercią i zniszczeniem, chroniąc ich dobrostan emocjonalny. Z drugiej strony jako dorośli jesteśmy zobowiązani za przekazywanie prawdy i przygotowywanie młodszych pokoleń do życia w duchu empatii, odpowiedzialności i sprawczości.

Milczenie dorosłych staje się dylematem moralnym w momencie, gdy zaczynamy oszukiwać dzieci, że świat jest wyłącznie bezpiecznym miejscem. Kiedy rzeczywistość brutalnie weryfikuje to kłamstwo, dziecko traci zaufanie do dorosłego jako przewodnika po świecie.

Brakło mi czasu, słów i refleksji, aby znaleźć odpowiedź na to pytanie w tamtym momencie. Po długim zastanowieniu myślę, że mogłabym odpowiedzieć tak:

Dorośli często nie tłumaczą wojny, bo sami się jej boją i bardzo chcieliby, żebyś ty nie musiał o niej wiedzieć. Myśleliśmy, że chronimy twój spokój, ale zapomnieliśmy, że ty widzisz i czujesz więcej, niż nam się wydaje. Wojna to taki czas, kiedy dorośli zapominają, jak rozmawiać, i zaczynają się krzywdzić. Ale to też czas, kiedy sprawdzamy, jak bardzo potrafimy być dla siebie dobrzy i pomocni...


Agnieszka Kraińska

Agnieszka Kraińska

WOS na Głowie

Udostępnij: