Daj się powieść...
„Zdrowy umysł w sieci algorytmów”- Gerd Gigerenzer
„Tato, a gdy byłeś mały i nie było komputerów, to jak wchodziłeś do internetu?” Tym pytaniem siedmioletniego dziecka Gerd Gigerenzer rozpoczyna swoją opowieść o świecie, w którym algorytmy stały się dla najmłodszych pokoleń tak naturalne jak powietrze. A dla nas to wyzwanie jak zachować autonomię myślenia w świecie zdominowanym przez niewidzialny kod?

Gigerenzer studzi emocje. Przekonuje, że Sztucznej Inteligencji nie należy się bać ani jej demonizować. To kolejny etap postępu ludzkości – tak jak kiedyś była nim maszyna drukarska, radio czy telewizja. Każda z tych technologii zmieniała świat, ale żadna nie zastąpiła ludzkiej natury. Sieci neuronowe to nie ludzie, mimo swojej nazwy, algorytmy nie „myślą” i nie „czują” w ludzkim znaczeniu tego słowa. To matematyczne modele oparte na statystyce. Zamiast ulegać technologicznemu fatalizmowi, powinniśmy poszerzać kompetencje cyfrowe. Kluczem jest krytyczne myślenie – umiejętność odróżnienia wsparcia algorytmicznego od manipulacji.
Szczególną uwagę zwracam na fragmenty dotyczące społecznych i politycznych skutków powszechnej algorytmizacji. Gigerenzer ostrzega: AI to narzędzie, które może służyć zarówno dobru, jak i złu. Sztuczna inteligencja to idealny instrument dla systemów autorytarnych i dyktatur. Pozwala na stworzenie świata „w pełni bezpiecznego” w mniemaniu rządzących – świata, w którym każdy nasz ruch jest monitorowany, przewidywany i korygowany. Powinniśmy próbować odpowiedzieć na pytanie: Czy chcemy społeczeństwa sterowanego przez algorytmy, gdzie wygoda wygrywa z wolnością? To pytanie o fundamenty naszej partycypacji społecznej.
Rekomenduję tę lekturę dwóm grupom: sceptykom-aby zrozumieli, że technologia to nie czarna magia, lecz narzędzie, które można i trzeba okiełznać i entuzjastom, aby dali sobie szansę na chwilę refleksji opartej na twardych danych, a nie tylko na marketingowych obietnicach wielkich korporacji technologicznych.
Więcej z tej kategorii
-768x512.webp)
"Dziady i Dybuki" - Jarosław Kurski
Rodziny się nie wybiera, co stanowi niezmienny fakt. Często opowieści o przodkach przybierają formę legend, w których idealizuje się przeszłość, pomijając trudne relacje oraz wydarzenia wymagające przepracowania.
Daj się powieść...

„Historia Chin”-Jonathan Clements
"Historia Chin" Jonathana Clements’a to kolejna z książek, które przeczytałam w ramach mojego osobistego wyzwania, gdzie postawiłam sobie za cel poznanie dziejów każdego państwa na świecie. Ta lektura to coś znacznie więcej niż tylko chronologiczny zapis faktów, to raczej próba zrozumienia mechanizmów, które od tysiącleci kształtują ten niezwykle złożony obszar.
Daj się powieść...
-768x512.webp)
„Naznaczone literą „P”- Spohie Hodorowicz -Knab
Sophie Hodorowicz-Knab w swojej książce „Naznaczone literą „P” podejmuje się zadania niezwykle ważnego, choć bolesnego, zbierając wspomnienia kobiet, które w latach 1939-1945 stały się robotnicami przymusowymi w III Rzeszy. Niewiele z nich dożyło czasów, w których mogłyby opowiedzieć swoją historię, a jeszcze mniej było chętnych, by wracać do tragicznych doświadczeń wojny.
Daj się powieść...
