Daj się powieść...
"Turbopatriotyzm" - Marcin Napiórkowski
Polskie społeczeństwo mierzy się z głębokim kryzysem tożsamości. Szukamy punktów oparcia w rodzinie, wspólnocie, wierze i – przede wszystkim – w patriotyzmie. Jestem przekonana, że istotą demokracji powinna być podmiotowość każdego człowieka, zwłaszcza tego najsłabszego, reprezentującego grupy mniejszościowe.
-1920x1080.jpg)
Niestety, obecnie obserwujemy wyraźną dysproporcję w narracjach: od prawicy po skrajną prawicę , która proponuje spójną, niemal mityczną opowieść opartą na hasłach: Bóg, Honor, Ojczyzna. To wizja kategoryczna, trafiająca na grunt spragniony jasnych definicji, skrojona odgórnie i narzucona. Dugi model zdaje się być w budowie, a jego kreatorzy wydają się mieć trudność z odnalezieniem równie silnego przekazu. Wypracowanie nowej, inkluzywnej opowieści jest trudne, gdy „stary mit” zdążył się już na dobre zadomowić w społecznej wyobraźni.
W procesach dydaktycznych tworzymy modele „idealnego absolwenta” – zestaw kompetencji i wartości nowoczesnego obywatela. Jednak kształcenie współczesnego patrioty to zadanie znacznie trudniejsze, bo dotykające sfery emocjonalnej.
Wychowanie patriotyczne wymaga od nas, ogromnej rozwagi ponieważ, łatwo przekroczyć linię, za którą kończy się miłość do ojczyzny, a zaczyna postawa nacjonalistyczna. Zaś budowanie tożsamości w oparciu o język wojny i militaryzmu (co staje się coraz częstsze w kontekście bieżących wydarzeń) jest ryzykowne i krótkowzroczne. A wspierając się komunikatami Ministerstwa Edukacji Narodowej o „wyprowadzaniu polityki ze szkół” nie zawsze trafia do osób uczących w szkołach. Jednak ja odbieram to jako szansę na promowanie nowoczesnego patriotyzmu opartego na otwartości i prawach człowieka. Czasami jednak mój optymizm jest zbyt duży w odniesieniu do realiów.
Z niepokojem przyglądam się propozycjom takim jak „Ustawa o wychowaniu patriotycznym”. Próba postawienia w jednym rzędzie Witosa, Piłsudskiego i Dmowskiego – ojca polskiego nacjonalizmu i antysemityzmu – budzi mój sprzeciw jako politolożki.
Dlaczego to politycy, często ulegający populizmowi i myślący kategoriami kadencji, dokonują modelowania społecznego, nie pytając o zdanie ekspertów? Eksperci myślą perspektywicznie, budują fundamenty na pokolenia, a nie na potrzeby najbliższych wyborów.
Pamiętajmy o gorzkiej, ale celnej definicji „Demokracja to taki system, w którym możesz zamarzyć sobie co tylko chcesz, pod koniec dostaniesz to na co zasługujesz”.
Jeśli czują Państwo, że potrzebujecie patriotyzmu „jak powietrza”, ale jednocześnie dusicie się w jego obecnych, narzuconych formach, ta lektura jest dla Was.
To książka, którą przeczytałam już jakiś czas temu, ale wciąż pozostaje dla mnie niezwykle aktualna. Autor w błyskotliwy sposób analizuje współczesne polskie kłótnie o flagę, historię i tożsamość. Pomaga zrozumieć, dlaczego tak trudno nam się porozumieć i jak możemy zacząć budować patriotyzm, który łączy, a nie dzieli.
Więcej z tej kategorii

"QUO VAIDIS" - Andrzej Dragan
Lubię słowo pisane, a Andrzej Dragan traktuje je w sposób szczególny. Pisze dokładnie tak, jak definiuje naukę: jego celem jest zrozumienie, a nie tylko nazywanie zjawisk. To subtelna różnica, jednak fundamentalna- zamiast bezpiecznych definicji, otrzymujemy intelektualną rewolucję.
Daj się powieść...

"Nadchodząca fala. Sztuczna inteligencja, władza i najważniejszy dylemat ludzkości w XXI wieku" - Mustafa Suleyman, Michael Bhaskar
Książka Mustafy Suleymana i Michaela Bhaskara to jedna z najważniejszych publikacji ostatnich lat. Stanowi ona swoisty podręcznik przetrwania i zrozumienia procesów, które nieodwracalnie zmieniają nasz świat. Choć nikt nie posiada gotowych recept na jutro, bez tej lektury trudno pojąć skalę nadchodzących przemian.
Daj się powieść...

„BógTechy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem” - Sylwia Czubkowska
To lektura obowiązkowa dla każdego, kto choć raz kliknął „akceptuję wszystkie zgody”, nie czytając ani jednego zdania regulaminu. Ta publikacja to kluczowy podręcznik przetrwania w XXI wieku.
Daj się powieść...
