logo
Powrót do bazy wiedzy

Daj się powieść...

" Ziemianki. Co panie z dworów łączyło z chłopkami” - Marta Strzelecka

Książkę Marty Strzeleckiej „Ziemianki. Co panie z dworów łączyło z chłopkami” czyta się szybko. Nie wywołuje ona gwałtownego smutku czy zaskoczenia, ale skłania do refleksji nad tym, jak bardzo pragniemy zakorzenienia w „lepszej” przeszłości. Tytułowa „ziemianka” brzmi dumnie- dla wielu współczesnych kobiet to status kuszący, kojarzący się z przyzwoitym miejscem w hierarchii społecznej, o niebo lepszym niż los służących czy chłopek.

" Ziemianki. Co panie z dworów łączyło z chłopkami” - Marta Strzelecka

Jednak brutalna prawda historyczna, którą przypomina autorka, jest jasna: bycie panią dworu było przywilejem nielicznych. To świat zamkniętych struktur, w którym nie każda kobieta mogła zasiąść przy dworskim stole.

Dla mnie jako edukatorki, ta książka to przede wszystkim cenny element edukacji historycznej i obywatelskiej. Dzięki pracy badawczej Marty Strzeleckiej historia wychodzi z zakurzonych archiwów i trafia prosto do naszej świadomości.

Książki takie jak ta pozwalają nam zrozumieć, kim były nasze babki i prababki. To lekcja pokory wobec ich trudów i determinacji. Takie opowieści budują nasz kapitał kulturowy. Patrząc na losy bohaterek Strzeleckiej, widzimy, jak długą drogę przeszłyśmy. Mimo że w obszarze praw kobiet wciąż pozostaje wiele do zrobienia, lektura „Ziemianek” uświadamia nam ogromną szansę na zmiany, przed którą stoimy jako społeczeństwo.



Agnieszka Kraińska

Agnieszka Kraińska

WOS na Głowie

Udostępnij: