logo
Powrót do bazy wiedzy

Aktualności

Warsztaty budowania zespołu w Akademii WSB

Praca ze studentami i studentkami to ten rodzaj wyzwania, które sprawia mi dużo satysfakcji. Przede wszystkim dlatego, że osoby z którymi się spotykam podczas warsztatów są zmotywowane do pracy i chcą coś zmienić w swoim życiu. Gdy mam okazję rozmawiać z ludźmi, którzy w większości znają odpowiedź na pytanie: dlaczego to robię, dlaczego chcę coś zmienić w sowim życiu, nawet jeżeli w grę wchodzi awans.

Warsztaty budowania zespołu w Akademii WSB

Forma zajęć to ćwiczenia, które traktuję jak warsztaty- czyli czas kiedy na testowanie swoich kompetencji społecznych, stawianie granic co w efekcie pozwala na stworzenie zespołu, który ma rozpoznane swoje słabe i mocne strony.

Mam pewne refleksje dotyczące zmian społecznych z jakimi mamy do czynienia, mam świadomość tego, że zmiany dotyczą ograniczone grupy, i są moimi spostrzeżeniami. Zauważam zmiany w umiejętnościach społecznych tej grupy osób, którą większość stanowią osoby 18- 25 letnie, ale też te po 40 roku życia.

Mam kilka wniosków, nie są one poparte badaniami, jednak mogą być wstępem do badań. Opieram je na obserwacjach i rozmowach ze studentami i studentkami.

Pierwszy wniosek- większość z młodych osób, które podjęły decyzję o kontynuacji nauki zaraz po szkole ponadpodstawowej, mają w sobie zauważalne wycofanie, nieufność wobec systemu edukacji, brak poczucia pewności. Z rozmów z nimi wynika, że w nowym miejscu mogą wystartować od nowa.

Drugi wniosek- gdy studenci i studentki mają dzielić się zasobami, częściej padają te związane z kompetencjami miękkimi, społecznymi niż tymi twardymi. Co może być oznaką trendu. Ważniejsze jest wsparcie niż dzielenie się notatkami, życzliwość zamiast umiejętność tworzenia świetnych prezentacji. Do niedawna kompetencje twarde były bardzo cenione.

Trzeci wniosek- to co się nie zmienia, komunikacja mailowa, tutaj zauważam pogłębiający się bark umiejętności komunikowania swoich potrzeb i oczekiwań połączony z konkretnymi informacjami o sobie w postaci: kierunku, nazwy zajęć, numeru albumu, i konkretnie przedstawionej potrzeby. Pomijam fakt, że maile kierowane są do mnie od formułki: Pani Agnieszko do Pani Profesor, nie wspomnę o tych pomiędzy. Mam magistra, co nie wprowadza mnie w zakłopotanie, więc nie potrzebuję dodatkowych wzmocnień. I na każdych zajęciach o tym mówię, niemniej istnieje jakaś niepisana zasada. Być może ma to związek z tradycją obowiązującą w niektórych szkołach ponadpodstawowych, gdzie do nauczycieli i nauczycielek zwraca się: profesorze/profesorko.



Agnieszka Kraińska

Agnieszka Kraińska

WOS na Głowie

Udostępnij: