logo
Powrót do bazy wiedzy

Film w edukacji obywatelskiej

Strefa interesów

„Strefa interesów” Jonathana Glazera to film, który nie pozwala na ucieczkę. To studium banalności zła, ukazane nie poprzez drastyczne obrazy, ale przez dźwięki, zapachy i... ciszę codzienności.

Strefa interesów

W edukacji obywatelskiej i etycznej ten film staje się punktem wyjścia do najważniejszych pytań o kondycję człowieka, społeczeństwa i odpowiedzialność tych, którzy sprawują władzę.

Wszystko zaczyna się od języka. Film stawia przed nami fundamentalne pytanie: Jak daleko słowa stoją od czynów?

Widzimy, jak starannie wypielęgnowany ogród graniczy z piekłem, o którym się nie mówi, a które jedynie słychać. To lekcja o tym, jak społeczeństwo potrafi „wyciszyć” cierpienie innych, by zachować własny komfort.

Film operuje dźwiękiem i obrazem tak sugestywnie, że niemal czujemy zapachy, których nie chcielibyśmy znać, a dźwięki wdzierają się w do naszego umysłu. Zamiast pokazywać ofiary, film pokazuje ich nieobecność w świadomości oprawców. To potężne narzędzie do nauki empatii i krytycznego myślenia. Wreszcie możemy poruszyć własne sumienie rozważając- czy życie w cieniu muru obozu, udając, że go nie ma, jest formą współudziału? I szerzej jak bardzo my sami potrafimy dziś ignorować „mury”, które odgradzają nas od współczesnych dramatów?

Mierzę się z pytaniem: Czy piękne wydania biografii twórców nazizmu na naszych półkach nie dają im drugiego życia? – mam kilka takich na półkach.

„Strefa interesów” to nie tylko lekcja historii. To przestroga na przyszłość. Wyciąganie wniosków z faktów to nasza obywatelska powinność, abyśmy nigdy więcej nie stali się architektami lub biernymi obserwatorami jakiejkolwiek „strefy interesów”.


Agnieszka Kraińska

Agnieszka Kraińska

WOS na Głowie

Udostępnij: